Historia o kawałku podłogi…

Pewnego dnia, moi znajomi z Polski, zażartowali sobie bardzo na temat moich przerywników w mowie, każdy ma jakieś nie kontrolowane i,e,a … itd. Nie było w tym niczego złego, ot takie tam słowne przepychanki. Ale to co z tych przepychanek wynikło, to propozycja robienia relacji. Pierwsza z nich powstała w mojej rodzinnej wiosce, jednak materiał, który tam powstał jest średniej jakości. Jak ktoś bedzie dociekliwy to na pewno znajdzie. Braki w temacie kamery wciąż są widoczne. Ale nie jest najważniejszy sprzęt. ważne jest to, że pragnie się realizowac marzenia.

To co dzisiaj przedstawiam to odpowiedź na prośby o więcej, jakość wciąż amatorska, satysfakcja wręcz dziecięca, czyli taka bez granic. Ocena zalezy od was, ale jeżeli chcecie więcej to czas na subkrybowanie kanału MiroNieznany 🙂

Zapraszam na seans pt.: Londyn / Londek Zdrój, Historia o kawałku podłogi…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s